Smutna informacja dla fanów wdzięków Magdy Boczarskiej - aktorka nie zamierza rozebrać się na potrzeby sesji. Twierdzi, że zrzucanie fatałaszków wchodzi w grę jedynie, jeśli wymaga tego od niej rola. Na łamach Twojego Imperium Magda wyjaśnia - Filmowa postać to nie ja. Wypożyczam jej moje włosy, moje oczy, a także moje ciało. Czasami jej historii nie można wiarygodnie opisać, pomijając namiętność, erotykę. Ale nie godzę się na role, które przekraczają granice mojej godności i etyki. (...) Nie mam potrzeby rozbierania się jako Magda Boczarska. - wyznała gwiazda. Jak dla nas, może się rozebrać nawet jako Krystyna z gazowni
(mon)
poleć znajomemu